Torba na kimono na judo x 2 - dla moich synów.
Haft wykonałam na zwykłej maszynie do szycia z użyciem stopki do pikowania.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą patchwork. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą patchwork. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 31 października 2016
piątek, 4 września 2015
Jak uszyć poduszkę patchworkową - tutorial.
Parę miesięcy temu uszyłam poduszkę patchworkową fotografując prace krok po kroku - dziś postanowiłam wreszcie zrobić użytek z tych zdjęć.
Dla ułatwienia podczas zszywania kwadracików postanowiłam skorzystać z tutoriala Karoliny z b-craft.
Link do tutoriala tutaj: klik
I wszystko byłoby pięknie gdyby nie to, że uznałam że nie chce mi się szukać w szafie flizeliny takiej jak używała Karolina, bo przecież na pewno nada się każda inna byle z klejem... Och jakże się myliłam, jak potem plułam sobie w brodę, ile razy odchodziłam od pracy żeby odetchnąć i ukoić nerwy i wracałam znów... ale o tym za chwilę. Zacznijmy od początku:
Dla ułatwienia podczas zszywania kwadracików postanowiłam skorzystać z tutoriala Karoliny z b-craft.
Link do tutoriala tutaj: klik
I wszystko byłoby pięknie gdyby nie to, że uznałam że nie chce mi się szukać w szafie flizeliny takiej jak używała Karolina, bo przecież na pewno nada się każda inna byle z klejem... Och jakże się myliłam, jak potem plułam sobie w brodę, ile razy odchodziłam od pracy żeby odetchnąć i ukoić nerwy i wracałam znów... ale o tym za chwilę. Zacznijmy od początku:
Najpierw pocięłam tkaniny na kwadraty 5x5 cm
Następnie na swojej flizelinie narysowałam kwadraciki 5x5 cm
Ułożyłam kwadraciki i przykleiłam je do flizeliny za pomocą żelazka
Następnie składałam kolejne rzędy prawa do prawej i szyłam - tu bardzo pomocne okazały się narysowane przeze mnie linie - miałam pewność, że zszyję wszystko równo
Następnie porozcinałam flizelinę aby móc rozprasować szwy i tu okazało się, że ta flizelina jest za gruba i zbyt sztywna. Jednak trzeba było poszukać takiej jaka została użyta w tutorialu Karoliny.
Musiałam usunąć flizelinę żeby po zszyciu kolumn na łączeniach szwów nie było bardzo dużych zgrubień. Zresztą ta flizelina spowodowała, że poduszka byłaby okropnie sztywna.
Flizelina okazała się strasznie trudna do usunięcia, szczególnie w szwach.
Próbowałam ją rozpuścić w wodzie, ale nie dało rady.
Więc wypruwałam/wyrywałam kawałek po kawałku.
Nie przesadzę mówiąc, że zajęło mi to więcej czasu niż wycinanie i zszywanie kwadracików.
I przemilczę słowa, które nieraz pojawiały się w mojej głowie podczas usuwania tej flizeliny.
Tu już po wypruciu całej flizeliny
Dalsze zszywanie
Kwadraciki zszyte, a szwy rozprasowane:
Przypięłam mój patchwork do cienkiej ociepliny i przepikowałam po szwach.
(Ocieplina jest większa niż mój panel bo potem jeszcze dojdą ramki i uwzględniłam też zapasy na szwy)
Wycięłam i pozszywałam pozostałe tkaniny na ramki do patchworku
Doszyłam podwójne ramki tak żeby otrzymać panel 42x42 cm
Ramki również przepikowałam w szwach
Obcięłam nadmiar ociepliny i naszyłam swój panel na tkaninę , która stanowi "plecy" patchworku.
Tkaniny leżą na sobie lewa do lewej, obszyłam zygzakiem i wyrównałam brzegi
Teraz wsytarczy doszyć tył poduszki - na zamek, zakładkę lub guziki. Ja uszyłam na zakładkę i dodałam ozdobny rządek kwadracików wykorzystując resztki tkanin pozostałe z szycia.
Poduszka z wypełnieniem prezentuje się tak:
Pozdrawiam
Ania
piątek, 10 października 2014
130 kwadracików :)
Uszyłam pierwszy w życiu duży patchwork... no nie tak duży ;) Ok.100x150 cm. Ale dla mnie te 130 kwadracików to było spore wyzwanie.
Z efektu byłam bardzo zadowolona dopóki nie przepikowałam kołderki. Po pierwszym pikowaniu musiałam pruć, a tego nie cierpię. Następnie przepikowałam jeszcze raz - dosłownie kilka linii w poprzek patchworku - po szwach. I znowu byłam zadowolona, aż nie odwróciłam kołderki na drugą stronę i nie okazało się, że albo krzywo przepikowałam, albo krzywo naszyłam napis na spodniej części kołderki. Tym razem jednak już zostawiłam jak było, obszyłam lamówką i przekazałam małej kuzyneczce moich dzieci. Kołderka ma okrywać malutką podczas przedszkolnego leżakowania- mam nadzieję, że się spodoba i będzie dobrze służyć :)
Mam również nadzieję, że prawdą jest, iż praktyka czyni mistrza, i wszystkie kolejne patchworki będą coraz lepsze :)
Ps. Zdjęcia spodu kołderki celowo wybrałam takie, na których nie widać krzywego pikowania pod napisem A co. Możemy udawać, że jest idealnie ;)
Z efektu byłam bardzo zadowolona dopóki nie przepikowałam kołderki. Po pierwszym pikowaniu musiałam pruć, a tego nie cierpię. Następnie przepikowałam jeszcze raz - dosłownie kilka linii w poprzek patchworku - po szwach. I znowu byłam zadowolona, aż nie odwróciłam kołderki na drugą stronę i nie okazało się, że albo krzywo przepikowałam, albo krzywo naszyłam napis na spodniej części kołderki. Tym razem jednak już zostawiłam jak było, obszyłam lamówką i przekazałam małej kuzyneczce moich dzieci. Kołderka ma okrywać malutką podczas przedszkolnego leżakowania- mam nadzieję, że się spodoba i będzie dobrze służyć :)
Mam również nadzieję, że prawdą jest, iż praktyka czyni mistrza, i wszystkie kolejne patchworki będą coraz lepsze :)
A teraz zdjęcia:
wtorek, 26 sierpnia 2014
Koszyczek na pieczywo z resztek uszyty.
Miałam skrawki ładnej tkaniny. Szkoda wyrzucać- pozszywałam wszystko - wyszedł kwadrat ok.32x32cm. Doszyłam spód (albo i wierzch), dodałam tasiemki i mam koszyczek na pieczywo:
...
...
czwartek, 2 stycznia 2014
Poduszka z Mańkiem Złotą Rączką.
Po uszyciu poduszek został mi kawałek materiału z napisem, więc naszyłam go z tyłu poduszki jako kieszonkę. Dzieci jak zobaczyły tą kieszonkę były zachwycone (choć ja nie miałam żadnego pomysłu po co taka kieszonka mogłaby się przydać). Młodzi wymyślili, że dziecko może tam schować ząbek a Wróżka Zębuszka będzie miała gdzie zostawić monetę :)
No więc niech będzie i tak.
Poduszka z kieszonką na ząbek:
...
No więc niech będzie i tak.
Poduszka z kieszonką na ząbek:
...
piątek, 6 grudnia 2013
Kolejne poduszki z Pinkie Pie.
Uszyłam kolejne poduszki z Pinkie Pie. Zdjęcia są niestety bardzo kiepskiej jakości bo światła nie było i jakoś nie umiałam się dogadać z aparatem. Kolory są żywsze niż na zdjęciach ale nie udało mi się tego uchwycić.
Mam do uszycia 4 fartuchy i fartuszki - leżą i czekają. Od dwóch tygodni dzieciaki chore, ja od tygodnia również do nich dołączyłam. Jakieś wyjątkowo paskudne przeziębienie nas dopadło, ale pomalutku wychodzimy na prostą.
Zdjęcia:
Mam do uszycia 4 fartuchy i fartuszki - leżą i czekają. Od dwóch tygodni dzieciaki chore, ja od tygodnia również do nich dołączyłam. Jakieś wyjątkowo paskudne przeziębienie nas dopadło, ale pomalutku wychodzimy na prostą.
Zdjęcia:
poniedziałek, 2 grudnia 2013
Patchworkowa dino poduszka i recycling.
Zapewne wszyscy zauważyli, że jakoś ostatnio szaro buro i ponuro. Dzień się kończy zbyt wcześnie a nawet jak trwa to nie daje odpowiedniego światła - ja przez to ciągle chodzę śpiąca. Jednak mimo to od czasu do czasu udaje mi się wpaść w szał twórczy i coś uszyć. Mam kilka takich rzeczy, ale brak odpowiedniego światła uniemożliwiał zrobienie sensownych zdjęć.
Dziś może się uda bo nie wiem jak u Was, ale u nas jest piękna słoneczna pogoda :)
Szkoda, że i ja i młodzież chorujemy bo aż prosi się o daleki spacer. Z powodu fatalnego samopoczucia wybierzemy się na spacer krótki - dobre i to. Trzeba łapać każdy promyk słońca.
A dziś pokażę poduszkę uszytą ze skrawków:
Dziś może się uda bo nie wiem jak u Was, ale u nas jest piękna słoneczna pogoda :)
Szkoda, że i ja i młodzież chorujemy bo aż prosi się o daleki spacer. Z powodu fatalnego samopoczucia wybierzemy się na spacer krótki - dobre i to. Trzeba łapać każdy promyk słońca.
A dziś pokażę poduszkę uszytą ze skrawków:
Subskrybuj:
Posty (Atom)































