piątek, 10 października 2014

130 kwadracików :)

Uszyłam pierwszy w życiu duży patchwork... no nie tak duży ;) Ok.100x150 cm. Ale dla mnie te 130 kwadracików to było spore wyzwanie.
Z efektu byłam bardzo zadowolona dopóki nie przepikowałam kołderki. Po pierwszym pikowaniu musiałam pruć, a tego nie cierpię. Następnie przepikowałam jeszcze raz - dosłownie kilka linii w poprzek patchworku - po szwach. I znowu byłam zadowolona, aż nie odwróciłam kołderki na drugą stronę i nie okazało się, że albo krzywo przepikowałam, albo krzywo naszyłam napis na spodniej części kołderki. Tym razem jednak już zostawiłam jak było, obszyłam lamówką i przekazałam małej kuzyneczce moich dzieci. Kołderka ma okrywać malutką podczas przedszkolnego leżakowania- mam nadzieję, że się spodoba i będzie dobrze służyć :)
Mam również nadzieję, że prawdą jest, iż praktyka czyni mistrza, i wszystkie kolejne patchworki będą coraz lepsze :)
A teraz zdjęcia:










Ps. Zdjęcia spodu kołderki celowo wybrałam takie, na których nie widać krzywego pikowania pod napisem A co. Możemy udawać, że jest idealnie ;)

7 komentarzy:

  1. Śliczny:), mam nadzieję że mój pierwszy patchwork, do którego się przymierzam też tak wyjdzie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno wyjdzie świetnie :) Powodzenia!

      Usuń
  2. Idealna kołderka! Mój pierwszy patchowork był baaaardzo daleki od ideału. Twój jest idealny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Nie jest idealny, ale wydaje mi się, że jak na pierwszy raz bardzo dobry ;) Ciekawa jestem jaki był Twój pierwszy - jest na blogu?

      Usuń
  3. Śliczna kołderka. Radosna i kolorowa!

    OdpowiedzUsuń
  4. kołderka jest śliczna! proste kwadraty są bardzo wdzięczne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Kwadraty są fajne i dobre na początek - zwłaszcza dla osób takich jak ja, które chcą uszyć JUŻ i SZYBKO i efekt mieć OD RAZU ;) Podziwiam Twoją cierpliwość i talent do heksagonów :) Może kiedyś też będę tak umiała :)

      Usuń