Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tutu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tutu. Pokaż wszystkie posty

środa, 10 czerwca 2015

Czarna spódniczka tutu.

Jakiś czas temu zrobiłam żółtą tutu dla młodej. Tamta tutu była z tiulu elastycznego i to był ogromny błąd - po 5 minutach noszenia wyglądała jak psu z gardła wyjęta, a rozprostowanie tych wszystkich pasów tiulu było okropnie irytujące, zwłaszcza, ze działało na chwilkę.
Kolejną tutu zrobiłam z tiulu w rolce kupionego na fejsbukowej grupie Świat tutu (czy jakoś tak). Tiul jest sztywny i nawinięty na rolkę, jest już odpowiedniej szerokości więc jedyne co nam pozostaje to uciąć kilkadziesiąt pasków odpowiedniej długości i wiązać. Robota łatwa, fajna i szybka. W tej samej grupie kupiłam też opaski ażurowe i tutu wiązałam na opasce, a nie na zwykłej gumce. Efekt bardzo mi się podoba, gniecie się znacznie mniej i łatwiej jest ją doprowadzić do porządku.
Oto nasza tutu:



sobota, 21 lutego 2015

Pierwsze tutu dla mojej córki.

Zrobiłam pierwsze tutu dla młodej - jest żółciutkie i śliczne. Jedyny minus jest taki, że użyłam chyba zbyt miękkiego tiulu (kupowałam w sklepie na metry)- okropnie się gniecie i po 5 minutach noszenia wygląda fatalnie.
Zakupiłam więc w sieci tiul na rolce. Mam nadzieję, ze będzie zachowywał się lepiej. Kolejne spódniczka będzie czarna - czekam tylko na listonosza i biorę się do wiązania.
A żółta wygląda tak: