sobota, 21 lutego 2015

Pierwsze tutu dla mojej córki.

Zrobiłam pierwsze tutu dla młodej - jest żółciutkie i śliczne. Jedyny minus jest taki, że użyłam chyba zbyt miękkiego tiulu (kupowałam w sklepie na metry)- okropnie się gniecie i po 5 minutach noszenia wygląda fatalnie.
Zakupiłam więc w sieci tiul na rolce. Mam nadzieję, ze będzie zachowywał się lepiej. Kolejne spódniczka będzie czarna - czekam tylko na listonosza i biorę się do wiązania.
A żółta wygląda tak:




7 komentarzy:

  1. Urocze obie- i modelka i tutu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ale urocza :)
    baletnica... na paluszkach...
    podziwiam Cię Aniu, bo masz większe moce przerobowe niż ja... tyle cudnych rzeczy ostatnio naszyłaś....

    OdpowiedzUsuń
  3. piękna jak słoneczko !!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Urocza dziewczynka :) i bardzo ładnie jej w takiej spódniczce! Już jestem ciekawa czarnej wersji!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wreszcie zgrywam zdjęcia z aparatu to pokażę czarną :)

      Usuń