wtorek, 9 czerwca 2015

Coś z niczego czyli zabawka manualna.

Potrzebne:
-pudełko po herbatce lub inne z plastikową pokrywką
-rozgrzany gwóźdź do zrobienia dziurki w pokrywce
-patyczki do nauki liczenia (ja nie miałam więc użyłam zapałek)
Moje dziecko od razu wiedziało co ma robić, ale można pokazać wrzucając pierwszy patyczek :)




4 komentarze:

  1. Czadowy pomysł!!! Kradnę :) Tzn. za parę miesięcy ukradnę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sugerowałabym jednak wymianę na patyczki lub przynajmniej obcięcie główek zapałek. Pokryte są masą składającą się z chloranu potasu, siarczku antymonu, siarki, barwników i zmielonego szkła. Possanie tego przez malucha chyba nie byłoby wskazane.

    OdpowiedzUsuń